Aktualności

Firmy chemiczne same układają unijne przepisy, ostrzegają organizacje pozarządowe

Firmy chemiczne same układają unijne przepisy, ostrzegają organizacje pozarządowe
Opublikowano: 07.07.2026

Nowy raport organizacji Corporate Europe Observatory (CEO) i European Environmental Bureau (EEB, Europejskie Biuro Ochrony Środowiska) pokazuje, że unijny Sojusz na rzecz Krytycznych Chemikaliów (Critical Chemicals Alliance, CCA) jest w praktyce budowany przez przemysł i dla przemysłu. Wnioski z opracowania zatytułowanego \”Captured! The Critical Chemicals Alliance: by industry, for industry\” mają znaczenie nie tylko dla samej branży chemicznej, ale dla całej polityki przemysłowej Unii Europejskiej i sposobu, w jaki rozdzielane są publiczne pieniądze.

Najważniejsze:

  • Przedstawiciele przemysłu w Sojuszu przewyższają liczebnie organizacje pozarządowe w proporcji 16 do 1, a kluczowe stanowiska kierownicze zajmuje branżowe stowarzyszenie CEFIC (European Chemical Industry Council, Europejska Rada Przemysłu Chemicznego).
  • Wśród potencjalnych \”krytycznych\” chemikaliów znalazły się substancje uznawane za szkodliwe, w tym benzen, kwas fluorowodorowy i chlor.
  • Sojusz pomija koncepcję \”niezbędności\”, która miała ograniczać stosowanie szkodliwych chemikaliów do sytuacji, gdy nie ma bezpieczniejszej alternatywy.
  • Raport wskazuje, że agenda dekarbonizacyjna Sojuszu opiera się na rozwiązaniach ocenianych jako pozorne, takich jak wychwytywanie węgla czy wodór produkowany z paliw kopalnych.

Czym jest Sojusz na rzecz Krytycznych Chemikaliów

CCA to inicjatywa Komisji Europejskiej, której zadaniem ma być zachowanie i modernizacja strategicznych zdolności produkcyjnych oraz łańcuchów wartości w europejskim przemyśle chemicznym, dekarbonizacja sektora, ograniczenie zależności od dostaw spoza Unii oraz przyciągnięcie odpowiednich kompetencji do branży. Sojusz jest inicjatywą Komisji Europejskiej, która według edie aktywnie kształtuje już unijną politykę chemiczną.

Częścią jego prac jest wskazanie, które chemikalia i miejsca produkcji w Unii mają status \”krytycznych\”. To nie jest ćwiczenie akademickie: te ustalenia mają bezpośrednio kształtować kierunek unijnej polityki i powiązane inwestycje, w tym decyzje o pomocy państwowej dla producentów.

Przemysł przewyższa liczebnie organizacje społeczne

Według raportu CEO i EEB, to właśnie skala nierównowagi budzi największe zastrzeżenia. Przedstawiciele przemysłu przewyższają liczebnie reprezentantów społeczeństwa obywatelskiego w proporcji 16 do 1 w całym Sojuszu, a kluczowe funkcje kierownicze obsadza CEFIC, branżowe stowarzyszenie europejskiego przemysłu chemicznego. Nieliczne organizacje pozarządowe obecne w strukturach CCA sygnalizują, że ich głos jest tłumiony, a priorytet mają interesy korporacyjne, nawet gdy pomijają one pilne kwestie zdrowotne i środowiskowe.

Vicky Cann, badaczka i działaczka Corporate Europe Observatory, wskazała, że kryzys zanieczyszczenia chemicznego i kryzys klimatyczny wymagają pilnego rozwiązania, a CCA jest jej zdaniem przykładem szerszego problemu w Komisji Europejskiej, gdzie koncepcje, struktury i procesy są projektowane przez przemysł z myślą o wielkich firmach, a nie o ludziach i środowisku. Zwróciła uwagę, że dotychczasowi gracze branżowi mimo oczywistych interesów własnych otrzymali uprzywilejowaną rolę w decydowaniu, które chemikalia Unia powinna uznać za krytyczne, a wiele z tych substancji szkodzi zdrowiu i środowisku.

Jakie substancje mogą trafić na listę krytycznych

Lista \”krytycznych\” chemikaliów nie jest jeszcze zamknięta, ale wśród prawdopodobnych kandydatów raport wymienia etylen, propylen, butadien, benzen, amoniak, metanol, chlor, wodorotlenek sodu, siarkę, krzem, węglany sodu, kwas fluorowodorowy, metioninę i lizynę.

Czytaj także: Społeczna odpowiedzialność biznesu w działaniach Fundacji Instytut Przedsiębiorczości Społecznej

Część z tych substancji budzi poważne wątpliwości zdrowotne. Benzen wiązany jest z nowotworami krwi. Kwas fluorowodorowy to prekursor produkcji substancji PFAS, znanych jako \”wieczne chemikalia\” ze względu na to, że praktycznie nie rozkładają się w środowisku. Chlor z kolei wykorzystywany jest do produkcji polichlorku winylu (PVC), materiału łączonego z licznymi problemami zdrowotnymi.

Kwestie zdrowotne i środowiskowe poza priorytetami

Raport zwraca uwagę, że Sojusz nie zintegrował ze swoją listą priorytetów istniejącej już w Komisji koncepcji \”niezbędności\”. Zakłada ona, że szkodliwe chemikalia powinny być dopuszczane wyłącznie wtedy, gdy ich stosowanie jest rzeczywiście konieczne dla zdrowia, bezpieczeństwa lub funkcjonowania społeczeństwa i gdy nie ma dla nich bezpieczniejszej alternatywy. Pominięcie tej zasady oznacza w praktyce, że detoksykacja, czyli stopniowe wycofywanie najbardziej szkodliwych substancji, nie jest traktowana jako priorytet Sojuszu.

Dzieje się to mimo że przemysł chemiczny pozostaje jednym z głównych globalnych źródeł zanieczyszczeń, zanieczyszczając siedliska naturalne i uwalniając substancje szkodliwe dla zdrowia ludzkiego.

Zastrzeżenia wobec agendy dekarbonizacyjnej

Raport ocenia, że deklarowane zaangażowanie CCA w dekarbonizację sektora jest w dużej mierze fasadowe. Sojusz promuje rozwiązania określane przez autorów raportu jako pozorne, w tym wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla oraz wodór produkowany na bazie paliw kopalnych. Z punktu widzenia klimatu, agenda CCA w ogóle nie odnosi się bezpośrednio do petrochemikaliów, mimo że to one są jednym z głównych motorów zmian klimatu i zanieczyszczenia środowiska.

Autorzy raportu podkreślają, że konieczne jest stopniowe wygaszanie produkcji petrochemikaliów oraz systemowe ograniczenie nadmiernej konsumpcji w sektorach opartych na tych surowcach, w tym w produkcji plastiku i opakowań, tkanin syntetycznych, nawozów i pestycydów. Ich zdaniem katastrofą byłoby, gdyby działania CCA doprowadziły do zwiększenia zużycia petrochemikaliów i rozbudowy mocy produkcyjnych w sektorze, który już dziś zmaga się z nadwyżką zdolności produkcyjnych, a jednocześnie szkodzi zdrowiu, środowisku i klimatowi.

Tatiana Santos, szefowa polityki chemikaliów w EEB, oceniła, że zamiast pozwalać, by partykularne interesy kształtowały politykę przemysłową i wydatki publiczne, to Unia powinna samodzielnie definiować, co jest \”krytyczne\” z perspektywy interesu publicznego. Jej zdaniem finansowanie publiczne powinno napędzać bezpieczniejsze chemikalia, czystszą produkcję i wygaszanie petrochemikaliów, a nie podtrzymywać dotychczasowy model działania. Santos przypomniała, że zanieczyszczenie chemiczne to poważny kryzys zdrowia publicznego i środowiska, dlatego pieniądze podatników powinny trafiać do branży wyłącznie pod ścisłymi warunkami gwarantującymi wygaszanie szkodliwej produkcji i realną wartość dla społeczeństwa.

Co to oznacza dla firm i instytucji w Polsce

Dla polskich przedsiębiorstw z sektora chemicznego i pokrewnych branż wnioski z raportu mają praktyczne znaczenie wykraczające poza sam spór o skład komitetów doradczych w Brukseli. Lista \”krytycznych\” chemikaliów ma bezpośrednio przekładać się na priorytety wsparcia publicznego, w tym pomoc państwową, co oznacza, że sposób jej ustalenia decyduje o tym, które inwestycje w modernizację czy dekarbonizację zakładów będą mogły liczyć na unijne i krajowe finansowanie.

Dla firm inwestujących w bezpieczniejsze substytuty chemikaliów, czystsze technologie produkcji czy ograniczanie zależności od surowców petrochemicznych, kluczowe będzie śledzenie, czy finalna lista i kryteria przyznawania wsparcia rzeczywiście uwzględnią zasadę niezbędności i cele dekarbonizacyjne, czy raczej utrwalą obecny model produkcji. Dla inwestorów i instytucji finansowych stosujących kryteria zrównoważonego rozwoju to sygnał, by przy ocenie ekspozycji na sektor chemiczny nie ograniczać się do deklaracji samej branży, lecz sprawdzać, na ile unijne mechanizmy wsparcia faktycznie premiują substancje i technologie o niższym ryzyku zdrowotnym i środowiskowym.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest Critical Chemicals Alliance (CCA)?

To inicjatywa Komisji Europejskiej mająca zachować i zmodernizować strategiczne moce produkcyjne europejskiego przemysłu chemicznego, zdekarbonizować sektor i ograniczyć zależności od dostaw spoza UE, między innymi poprzez wskazanie listy \”krytycznych\” chemikaliów.

Kto dominuje w Sojuszu według raportu CEO i EEB?

Według raportu przedstawiciele przemysłu przewyższają liczebnie organizacje pozarządowe w proporcji 16 do 1, a kluczowe stanowiska kierownicze zajmuje branżowe stowarzyszenie CEFIC.

Jakie chemikalia mogą trafić na listę krytycznych?

Wśród prawdopodobnych kandydatów wymienia się między innymi etylen, propylen, benzen, amoniak, chlor i kwas fluorowodorowy, substancje powiązane z ryzykiem dla zdrowia, w tym z nowotworami czy produkcją PFAS.

Dlaczego raport krytykuje podejście CCA do dekarbonizacji?

Raport wskazuje, że agenda dekarbonizacyjna Sojuszu nie odpowiada w wystarczającym stopniu na wyzwania klimatyczne i środowiskowe stojące przed sektorem chemicznym.

Fot. User:Luigi Chiesa / Wikimedia Commons (CC BY 3.0)


Najnowsze aktualności

Raportowanie ESG w firmie: kogo obejmie unijna dyrektywa CSRD i od kiedy

Raportowanie ESG w firmie: kogo obejmie unijna dyrektywa CSRD i od kiedy

Większość właścicieli małych firm słyszała o CSRD tyle, że to kolejny unijny obowiązek dla wielkich koncernów i giełdowych spółek. Problem w tym, że nawet firma zatrudniająca kilkanaście osób może poczuć skutki tej dyrektywy, jeśli współpracuje z dużym kontrahentem, który zaczyna pytać o dane środow
EMIR 3.0 wymaga nowych raportów od firm. KNF wyjaśnia, jak i gdzie je składać

EMIR 3.0 wymaga nowych raportów od firm. KNF wyjaśnia, jak i gdzie je składać

Europejski nadzór giełdowy dysponuje oficjalnymi szablonami do nowego obowiązku sprawozdawczego dla firm rozliczających instrumenty pochodne. Chodzi o wymóg aktywnego rachunku, po angielsku Active Account Requirement (AAR), wprowadzony przez unijne rozporządzenie EMIR 3.0. Polska Komisja Nadzoru Fin